CENTRALNE MUZEUM WŁÓKIENNICTWA - Wystawa

Dodano: 14.04.2011

Wystawa „Leszek Bartkiewicz. Etapy. Obrazy sportowych splotów/obiekty dziecięcych wzruszeń”

Jedna z prac Leszka Bartkiewic
Jedna z prac Leszka Bartkiewic

Wernisaż: 20 kwietnia 2011 r. o godz. 13.00

„Scenarzysta przestrzeni zaangażowanej”
Przeploty emocji i wzruszeń czyli wiwisekcja człowieka współczesnego

Centralne Muzeum Włókiennictwa zaprasza na wystawę młodego artysty - Leszka Bartkiewicza. Ukończył on Wydział Grafiki i Malarstwa łódzkiej ASP w Pracowni Projektowania Informacji Wizualnej prof. Jerzego Trelińskiego. Jest laureatem prestiżowych nagród i wyróżnień między innymi: stypendium i wyróżnienia Grant & Distinction The Pollock-Krasner Foundation z 2004 roku. Zajmuje się malarstwem, które uważa za najważniejsze medium swojej wypowiedzi artystycznej, tworząc równocześnie obiekty przestrzenne i prezentacje video, które to malarstwo uzupełniają.

Cechą znamienną płócien młodego twórcy jest swego rodzaju „myślenie graficzne” o obrazie.

Już wcześniejsze opinie krytyków wskazują na ową „rysunkowość” prac Leszka Bartkiewicza, nazywając ten rodzaj obrazowania „plakatowym”. Główną cechą tej metody jest operowanie płaszczyzną, linią, formami geometrycznymi i biomorficznymi, układanymi płaskimi plamami barwnymi bez rozróżnienia poszczególnych planów, brak perspektywy zbieżnej czy powietrznej, używanie szablonów literniczych. Odnajdujemy w nich kadrowanie zaczerpnięte z fotografii i filmu tak zwane: „ciasne kadry”, po-klatkowe, symultaniczne ujęcia ruchu, a także specyficzne skróty sylwetek, częstokroć ukazane w widoku z góry, stanowiące swego rodzaju zapis, notatkę reżysera-scenarzysty.

W konsekwencji powstaje specyficzna przestrzeń jednocześnie abstrakcyjna i nieokreślona, ale istniejąca swym ciężarem i kolorem, a przez podziały geometryczne i ich proporcje często spychająca bezbronną postać w narożnik.

Jest to przestrzeń zaangażowana, decydująca o narracji samego obrazu. Wyznacza ona miejsce postaci, ogranicza ją i więzi, rozcina agresywnymi skosami linii w żywych barwach, rozczłonkowuje kolorem płaszczyzn, może sugerować uwikłanie i wtłoczenie człowieka w oswojoną, a jednak groźną strefę współczesnego życia i rządzących nim brutalnych reguł.

Przestrzeń ta z czasem zdaje się być bardziej obecna i istotna w obrazie niż nieporadne, powykręcane, zniekształcone przez deformację, transparentne i lekkie „fantomy” wyrysowanych sylwetek, np.: w obrazach figur kreślonych. „Totemiczne” figury, sportowcy, kobiety czy kreślone postacie, zaludniające i wypełniające poszczególne „kadry” tej animacji-wizji, są jednocześnie w opozycji do otoczenia, w którym zostały ukazane.

Kontynuacja „opowieści” następuje poprzez powracające multiplikacje i metamorfozy tych samych tematów układających się w cykle. Narracja rozwija się stopniowo, nielinearnie, a kolejne wątki powracają i przeplatają się wzajemnie.

Związki artysty z projektowaniem identyfikacji wizualnej są widoczne także w samym myśleniu o kompozycji i jej konstrukcji, jak o projekcie nowej przestrzeni, mającej przekazywać jak najwięcej treści w skondensowanej formie. Nie bez przyczyny nazwałam tę metodę „projektowaniem obrazu”, świat zdefiniowany przez kod, ułożony ze znaków-emblematów - egzemplifikujących daną treść, jest przywoływany w kolejnych przedstawieniach.
Przestrzeń obrazu staje się więc w moim odczuciu również przestrzenią „pulpitu roboczego” jakim operuje artysta grafik, przesuwając warstwami obiekty, nakładając je na siebie w wielkim „laboratorium form”.

 „Pierwotny prymitywizm” zawarty w obrazach, generowanie własnego uniwersum to główna cecha decydująca o sile wyrazu twórczości Leszka Bartkiewicza. Jednak wydaje się, że artysta torturując swoje postacie, ograniczając je i zamykając w pułapkach i ciasnych klatkach dominującej przestrzeni, odnosi się do nich z ciepłym dystansem. Nie jest to ostra satyra, jedynie pobłażliwa ironia - karykatura i wieczny karnawał form, walka przeciwieństw i bogaty świat wyobraźni plastycznej. To raczej zadumanie się nad kondycją ludzką niż wpisanie się w nurt współczesnej sztuki kontestującej.

tekst: Aleksandra Śliwińska

 

Marek Lawin, mlawin@rotlw.pl