Regionalna Organizacja Turystyczna Województwa Łódzkiego
A+ A-
Sonda
kalendarium imprez
Która z poniższych atrakcji turystycznych jest (najdok)ładniej zrewitalizowana? (Można zaznaczyć maksymalnie 3 pola)

Groty Nagórzyckie
Ruiny Zamku w Inowłodzu
Rynek w Piotrkowie Tryb.
Pałac Męcińskich w Działoszynie
Kolej Wąskotorowa Rogów-Rawa-Biała
Skansen Łódzkiej Architektury Drewnianej
Manufaktura w Łodzi
Muzeum Pałac Herbsta w Łodzi

Przegląd filmowy: Rok protestu. 1968 w kinie europejskim - Łódź

dodano: 23.05.2018
drukujpoleć znajomemu

Zapraszamy na przegląd filmów "ROK PROTESTU. 1968 W KINIE EUROPEJSKIM", którego pierwsza odsłona miała miejsce w lutym i marcu 2018 w warszawskim Kinie Iluzjon, a na przełomie maja i czerwca zawita do Łodzi. Projekcje odbędą się w Centrum Dialogu.


Filmy z sześciu krajów pokazują atmosferę końca lat sześćdziesiątych – rejestrowaną na bieżąco i wspominaną po latach. Choć postulaty studentów protestujących we Francji, Włoszech i RFN różniły się od oczekiwań młodzieży z Polski czy Czechosłowacji, to łączył je duch kontestacji i niezgody na zastany porządek społeczny. Wszyscy należeli do pierwszego pokolenia urodzonego po drugiej wojnie światowej. Pragnęli rewolucji obyczajowej i szukali nowego języka w sztuce. Różniła ich polityka. Rebelianci z Europy Zachodniej fascynowali się komunizmem, a buntujący się obywatele Europy środkowo-Wschodniej go potępiali.
W 1968 roku do europejskiej kultury i polityki wkroczyli przedstawiciele generacji, dla której słowa „równość” i „wolność” to nie były frazesy. Po obu stronach żelaznej kurtyny traktowali je z niezwykłą powagą. Erich Fromm pisał o nich: „Ci młodzi ludzie usiłują być, nie interesuje ich natomiast, co dostaną w zamian, ani co będą posiadać”.
Ale tamten czas miał także ciemne strony: wkroczenie wojsk Układu Warszawskiego do Czechosłowacji, antysemicka nagonka w Polsce, zamachy terrorystyczne Czerwonych Brygad i Frakcji Czerwonej Armii. Zmiany społeczne i polityczne wywoływały strach i niepokój grup, przeciw którym były wymierzone. Koniec lat sześćdziesiątych to nie tylko radosna kontrkultura, protest-songi i moda na dzwony, ale też namacalne doświadczenie przemocy.
Instytucje reprezentujące sześć krajów: Polskę, Czechy, Słowację, Niemcy, Francję i Włochy przedstawiają wspólną panoramę tamtego czasu widzianą przez pryzmat filmów fabularnych. Kino lat sześćdziesiątych pokazuje ważną i jednoczącą rolę sztuki: szukania nowych form wyrazu, odważnej estetyki, wyzwalania się z kagańca konwencji stylistycznych. Rok 1968 jest nie do pomyślenia bez filmowych „nowych fal”. Na tle rewolucyjnego ducha ówczesnego kina, dzisiejsze fabuły okazują się zaskakująco tradycyjne. Czy kontrkultura nie przetrwała próby czasu? Niekoniecznie. We współczesnych wspomnieniach tamtych lat wybrzmiewa nuta nostalgii, tęsknoty za rewoltą i zaangażowaną młodzieżą.
Po pięćdziesięciu latach od polskiego Marca i francuskiego Maja, Praskiej Wiosny i niemieckiej rewolty studenckiej też wstrząsają turbulencje polityczne. Zmiany wywołane protestem tamtego pokolenia były trwałe, lecz dziś odchodzi ono z kultury i polityki. Ustępuje miejsca ludziom, którzy wychowali się w innej Europie. Jak poradzić sobie z dziedzictwem 1968 roku? Co pamiętamy do dziś, a o czym zdążyliśmy zapomnieć? Filmy pokazywane podczas przeglądu dają wieloznaczne odpowiedzi i prowokują do dalszych pytań.

Projekcje odbędą się w Centrum Dialogu im. Marka Edelmana w Łodzi:

24.05.2018 - czwartek
18.00: dyskusja otwierająca projekt z zaproszonymi gośćmi
19.30: „Ręce do góry”, 1967, Polska, reż. J. Skolimowski, 76 min.

25.05.2018 -  piątek
18.00 „Podpalacze”, 1969, Niemcy, reż. K. Lemke, 65 min.

26.05.2018 - sobota
18.00 „Ptaszki, sieroty i głupcy”, 1969, Czechosłowacja, reż. J. Jakubisko, 82 min.

27.05.2018 - niedziela
18.00 „Teoremat”, 1968, Włochy, reż. P.P. Pasolini, 98 min.

02.06.2018 - sobota
18.00 „Stokrotki”, 1966, Czechosłowacja, reż. V. Chytilova, 74 min.

03.06.2018 - niedziela
18.00 „Chinka”, 1967, Francja, reż. J.-L. Godard, 96 min.

W Centrum Dialogu znajdują się dwie wystawy o Marcu`68: "Marzec`68. Konteksty" i "Człowiek za burtą. Łodzianie 50 lat po Marcu".

Organizatorami przeglądu są: Niemiecki Instytut Historyczny w Warszawie, Filmoteka Narodowa - Instytut Audiowizualny, Czeskie Centrum, Goethe-Institut w Warszawie, Instytut Francuski w Polsce, Instituto Italiano di Cultura di Varsavia, Instytut Słowacki, Centrum Dialogu im. Marka Edelmana w Łodzi, Ambasada Republiki Czeskiej w Warszawie i Ambasada Republiki Słowackiej w Polsce.

OPISY:

 "Ręce do góry" (24.05, 19.30)

Ostatni film Jerzego Skolimowskiego nakręcony w Polsce. Po decyzji o zakazie dystrybucji reżyser opuścił kraj. Widzowie zobaczyli „Ręcę do góry” dopiero w grudniu 1981 roku. W prologu dokręconym przed premierą Skolimowski mówi: „Zrozumiałem, że jeśli nie mogę robić filmu o tym, co rozumiem, nie mogę robić filmu o moim kraju, nie mogę mówić tego, co myślę, to musiałem wyjechać”. Ze względu na wybuch stanu wojennego tytuł został jednak ponownie usunięty z programów kinowych. Szerszą publiczność film uzyskał dopiero w latach dziewięćdziesiątych.
„Ręce do góry” to wielowarstwowa historia, na którą składają się różne epoki historyczne. Z okazji rocznicy uzyskania dyplomu spotykają się byli studenci Akademii Medycznej. Coraz bardziej upojeni alkoholem, w tańcu sterowanym muzyką Krzysztofa Komedy, wybierają się w podróż do przeszłości. Raz po raz zaciera się granica między rzeczywistością a pijackim zwidem. Krytyczny rozrachunek, jakiego dokonuje Skolimowski, jest jednak jak najbardziej realny. „A mówią, że nasze pokolenie nie jest zdolne do bohaterstwa” – mówi jedna z jego postaci. Pokazywana przez reżysera młodzież jest wygodna i konformistyczna. Scena, w której okazuje się, że na lepionym przez nich plakacie Stalin ma dwie pary oczu, należy do najbardziej znanych w historii kina polskiego. Zorientowawszy się, co zrobili, bohaterowie uciekają przerażeni.
„Ręce do góry” to utwór odważny – nie tylko dlatego, że otwarcie opowiada o lękach młodego pokolenia w PRL, ale też ze względu na złożoną strukturę formalną. Skolimowski konstruuje fabułę z metaforycznych urywków. Przekracza granice konwencjonalnego języka filmowego. Wśród historyków kina do dziś toczy się dyskusja, czy jego wczesną twórczość uznać za polską „nową falę”.

Ręce do góry, 1967, Polska, reż. Jerzy Skolimowski, scen.: Jerzy Skolimowski, Andrzej Kostenko, zdj. Witold Sobociński, Andrzej Kostenko

 "Podpalacze" (25.05, 18.00)

Tytuł wyprodukowanego przez stację telewizyjną Westdeutscher Rundfunk filmu (Brandstifter) można przełożyć na język polski zarówno jako „Podpalacze”, jak i „Podżegacze”. Premiera odbyła się zaledwie rok po pożarach spowodowanych w dwóch domach towarowych we Frankfurcie nad Menem przez Andreasa Baadera i Gudrun Ensslin, późniejszych przywódców Frakcji Czerwonej Armii. Protestowali oni w ten sposób przeciwko społeczno-politycznemu porządkowi w Republice Federalnej Niemiec końca lat sześćdziesiątych. Film Klausa Lemkego, który dla wielu członków mieszczańsko-konsumpcyjnego społeczeństwa zachodnioniemieckiego był obyczajowym skandalem, odnosi się do tych wydarzeń w tyleż wyraźny, co niedosłowny sposób. Reżyser portretuje fikcyjną grupę kolońskich studentów prawa, zbuntowanych przeciwko dominującemu porządkowi. Bohaterowie, przedstawiciele tak zwanego pokolenia 68, dyskutują o światowej polityce i konieczności kulturowych zmian w Niemczech, w tym rewolucji w świecie akademickim. Podczas gdy jedni ufają sile słowa, inni decydują się na czyny. Nad filmowymi wydarzeniami unosi się duch czasu, przypominający o fascynacji reżysera amerykańską kulturą – jego protagoniści piją Coca-Colę, słuchają muzyki rockowej, lubią pop-art, wyjeżdżają do Nowego Jorku…
Lemke, wielbiciel hollywoodzkiego kina gatunków, uchodzący niegdyś za najbardziej antyintelektualnego filmowca niemieckiego, stworzył niepokojący, autorefleksyjny, a jednocześnie (auto)ironiczny film, lokujący się na antypodach zarówno kina komercyjnego, jak i arthouse’owych utworów pokolenia sygnatariuszy manifestu z Oberhausen. W „Podpalaczach” obsadził ponadto dwie, niezwykle ważne dla niemieckiej kinematografii artystki – Margarethę von Trotta, która niedługo później stała się jedną z najsławniejszych reżyserek europejskich, oraz, zaledwie osiemnastoletnią wówczas, Iris Berben, dziś divę niemieckiego filmu.

Brandstifter, 1969, RFN, reż. i scen. Klaus Lemke, zdj. Robert van Ackeren

 "Ptaszki, sieroty i głupcy" (26.05, 18.00)

„Ta historia kończy się źle, ale nie powinno to was powstrzymać od śmiechu, ponieważ bohaterowie tego filmu śmieją się do ostatniej chwili”. To autorskie wprowadzenie można interpretować nie tylko w odniesieniu do filmowych bohaterów, ale także czechosłowackiego społeczeństwa po 1969 roku, dla którego rozpoczął się wówczas trudny okres „normalizacji”. Film, realizowany pośpiesznie w pierwszych miesiącach po wkroczeniu do Czechosłowacji wojsk Układu Warszawskiego, w atmosferze końca starego świata i nowej, ale przeczuwalnie gorszej rzeczywistości, to zapis prób oporu wyrastających z ducha hippisowskiej kontestacji. Tym samym powstało dzieło niezwykle barwne, oryginalne, prowokujące intelektualnie, a jednocześnie pełne kinofilskich odniesień, jak scena tańca na śmietnisku taśm celuloidowych czy parodiowanie przez bohaterów czołówek z nazwami wytwórni filmowych. Motywem przewodnim filmu jest ruina: bohaterowie mieszkają w zdewastowanym kościele, a i sami wydają się okaleczeni, skrzywdzeni przez wojenne doświadczenia. W tym świecie-ruinie jedynym pewnikiem staje się tytułowe szaleństwo, które stanowi enklawę wolności. Losy bohaterów prowokują do pytania o granice wolności – czy szukanie własnego spełnienia nie jest czasami destrukcyjne dla nas i naszego otoczenia? Film, jako „dzieło skażone nihilizmem i negujące społeczne – nie tylko socjalistyczne – wartości” nie został dopuszczony do dystrybucji. Jego spóźniona premiera w Karlowych Warach w 1990 roku przyniosła mu nagrodę FIPRESCI i zasłużone miejsce w panteonie arcydzieł czechosłowackiej filmowej nowej fali.

Vtáčkovia, siroty a blázni, 1969, Czechosłowacja/Francja, reż. Juraj Jakubisko, scen. Juraj Jakubisko, Karol Sidon, zdj. Igor Luther

 "Teoremat" (27.05, 18.00)

Alegoryczna opowieść o nędzy mieszczańskich wartości, które pod wpływem nieoczekiwanego wydarzenia okazują się puste i nietrwałe. Pasolini zrealizował ten film bez scenariusza, w eksperymentalnej formie, dzieląc go na kilka segmentów. Narracja pierwszej części zorientowana jest wokół postaci granej przez Terence’a Stampa. Podobno podczas zdjęć nie zamienił on nawet jednego zdania z autorem. Dostawał tylko drobne wskazówki dotyczące gry aktorskiej, która ograniczyła się, jak sam to określał „do czystej obecności”. Ostatecznie stworzona została ambiwalentna postać przez jednych określana jako „chrystologiczna” (film został nagrodzony przez jury katolickie na festiwalu w Wenecji), przez innych jako bluźniercza (sam papież potępił film). Bohater zjawia się jako gość w majętnej rodzinie przemysłowców i powoduje przemianę każdego z osobna, urzeczywistniając ich ukryte tęsknoty, lęki, pragnienia. Jego nieuniknione odejście prowadzi do kryzysu osobowości członków rodziny. Ich losy składają się na studium osobowości mieszczan, którzy w różny sposób próbują uporać się z nowym stanem świadomości.
Fabularną część filmu poprzedza prolog imitujący reportaż. Dziennikarz pyta wychodzących z pracy robotników o bezprecedensowy gest przemysłowca, który oddał im w posiadanie fabrykę. W tym kontekście padają pytania o możliwość rewolucji, o dalsze losy społeczeństwa i rolę mieszczaństwa. Ostatnie pytania zostają zawieszone bez odpowiedzi.
Enigmatyczny tytuł filmu ma wiele znaczeń, które trafnie uchwytuje greckie pojęcie theorema, tłumaczone jako spektakl, wizja, prawidło, wzór, przedmiot badań. Pasolini w wyestetyzowanej i wizyjnej formie konstruował filmowy wywód filozoficzny, podejmujący problem kondycji współczesnego człowieka w obliczu zagubienia i kryzysu wartości.

Teorema, 1968, Włochy, reż. i scen. Pier Paolo Pasolini, zdj. Giuseppe Ruzzolini

 "Stokrotki" (02.06, 18.00)

Jeśli należałoby wskazać jeden tytuł czechosłowackiej filmowej nowej fali, który najmniej stracił na aktualności i wciąż zaskakuje inwencją wizualną, byłyby to „Stokrotki”. Histeryczne wręcz poszukiwanie formy filmowej – warto zwrócić uwagę na fantastyczne zdjęcia i eksperymenty z taśmą filmową autorstwa Jaroslava Kučery oraz scenografię i stroje Ester Krumbachovej, jednej z autorek scenariusza – współgra z ekstatyczną galopadą wątków. Chytilová opisywała pracę nad filmem w następujący sposób: „Byłam jak myśliwy, który idzie za zwierzyną”. I rzeczywiście, wyczuwalna zachłanność i pasja pozwalają na konotacje łowieckie. Zdobywanie to także temat „Stokrotek”: Maria I i Maria II dosłownie polują na mężczyzn, zostawiając ich bez emocji i pieniędzy. Ale świat bohaterek nie obraca się wyłącznie wokół płci przeciwnej: to jest jeden, wcale nie najważniejszy element zepsutego świata, który obie Marie chcą zepsuć jeszcze bardziej. Szukają ekscesu, przekraczają bariery i niszczą wspólne mienie, demolując mieszkania, objadając się i rzucając jedzeniem. Licytacja na wyzwania jest sprawdzianem dla nich samych i dla świata: czy granice istnieją? Takiego zdania były ówczesne władze Czechosłowacji, których partyjni przedstawiciele publicznie krytykowali film, a on sam, choć nie został oficjalnie zakazany, był rzadko wyświetlany. Milan Kundera, który mieszkał w Pradze, musiał się udać o położonego 200 km dalej Brna, aby obejrzeć „Stokrotki”. Wspominając tę projekcję, pisał o dwóch obrzydliwie pięknych dziewczynach, które próbują realizować swoje demokratyczne prawa – tu i teraz.

Sedmikrásky, 1966, Czechosłowacja, reż. Věra Chytilová, scen. Věra Chytilová, Ester Krumbachová, Pavel Juráček, zdj. Jaroslav Kučera

 "Chinka" (03.06, 18.00)

„Trzeba zastąpić mgliste idee jasnymi obrazami” – głosi początkowy napis. Tej zasadzie podporządkowana jest eksperymentalna forma tego „filmu w trakcie tworzenia”. Realizując go, Godard stopniowo porzucał kino fabularne na rzecz filmu w formie eseju, zaangażowanego w sprawy społeczne i kwestionującego tradycyjną formę. Jego ideowym punktem odniesienia były koncepcje Bertolta Brechta, który w teatrze widział narzędzie rewolucyjnej zmiany świadomości widza. Godard wywołuje więc w filmie tzw. Brechtowskie efekty obcości, na które składają się: pokawałkowanie akcji, eksponowanie pracy ekipy filmowej, improwizacja czy widoczna gra aktorska. Autor sygnalizuje tym samym, że opowiadana historia jest wtórna wobec myśli teoretycznej. W wywiadach opisywał „Chinkę” jako puzzle, które angażują widza w proces układania sensów.
Film opowiada historię pięciorga bohaterów, którzy w paryskim apartamencie wypracowują ideę rewolucji. Fabuła w luźny sposób nawiązuje do literatury rosyjskiej („Na dnie Gorkiego”, „Biesy” Dostojewskiego), w dialogach pojawiają się również liczne odniesienia do tekstów filozoficznych, artystycznych oraz kultury popularnej. Większość filmu zorganizowana jest jednak wokół „Czerwonej książeczki” Mao Zedonga, która jest wielokrotnie czytana i analizowana, a setki jej egzemplarzy stanowią dominujący element scenografii. „Chinka” jest próbą przełożenia na język kina maoistycznej wykładni marksizmu-leninizmu w duchu Brechta. Wielokrotnie pojawiają się zatem elementy teatralne, połączone z ideami rewolucji. Brechtowski twórca teatralny, tak samo jak rewolucjonista, za punkt wyjścia obiera rzeczywistość, którą nie tylko analizuje i przedstawia, ale przede wszystkim dąży do jej radykalnej przemiany.

La chinoise, 1967, Francja, reż. i scen. Jean-Luc Godard, zdj. Raoul Coutard

GDZIE: Centrum Dialogu im. Marka Edelmana ul. Wojska Polskiego 83, 91-755 Łódź, park Ocalałych

wstęp wolny

 

Źródło tekstu i obrazu: https://www.facebook.com/events/179210789574733/

Zdjęcia:
Przegląd filmowy: Rok protest
Przegląd filmowy: Rok protestu. 1968 w kinie europejskim - Łódź
Przegląd filmowy: Rok protest


Dodaj swój komentarz


Nick lub imię:

Komentarz:
Przepisz kod z obrazka:
Wielkość znaków nie ma znaczenia.
Opublikuj


Brak komentarzy
kalendarium imprez
<<     Październik, 2018     >>
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31

Najbliższe wydarzenia

15.09.2018

21.10.2018
"Niepodległa wczoraj i dziś, czyli międzywojenny Zgierz w refotografii"
08.06.2018

28.10.2018
"Peer-to-Peer. Praktyki kolektywne w nowej sztuce" – wystawa w Muzeum Sztuki
09.10.2018

31.10.2018
UWAGA! Przewodnik turystyczny w Wojewódzkim Budżecie Obywatelskim!
01.09.2018

01.11.2018
Józef Haller bohaterem piotrkowskiej wystawy
28.07.2018

30.12.2018
"Nowy poczet władców Polski. Świerzy kontra Matejko" - w Muzeum Miasta Łodzi
16.10.2018

20.10.2018
Łódź Young Fashion 2018
19.10.2018
Trzecie Spotkanie "Bohater - zrób to sam" w Muzeum Miasta Łodzi
25.10.2018

28.10.2018
10 lat Soundedit - Orbital, elektroniczne wariacje
26.10.2018
"Na wspólnym podwórku – łódzki tygiel kultur i wyznań"
04.11.2018
Wytwórnia: koncert zespołu Skaldowie

Zobacz najbliższe wydarzenia na mapie
video box
kalendarium imprez
Jeśli chcesz otrzymywać najnowsze informacje na swoją skrzynkę pocztową, podaj swój adres email.

 
Zgadzam sią na wysyłanie na mój adres elektroniczny informacji ze strony rotwl.pl oraz na przetwarzanie tego adresu w bazie danych na zasadach określonych w przepisach Ustawy z dnia 26.08.2002r. (Dz. U. nr 144, poz.1204) o świadczeniu usług drogą elektroniczną.
http://www.polska.travel/pl
http://www.zarabiajnaturystyce.pl/
http://www.translateria.pl
katalog turystyczny 2015